Yerba Mate - Ożywcze paskudztwo
Jednak nie to jest najważniejszym faktem z nim związanym, to co zwraca uwagę że praktycznie każdy przy pierwszym kontakcie kiedy zostaje nim poczęstowany stwierdza „ co za paskudztwo - to Yerba Mate!” Nie ma w tym sposobie reakcji nic przesadzonego, faktycznie napar z Yerba Mate jest ostry, gorzkawy i generalnie nie ma przyjemnego smaku którym można by się delektować. Przynajmniej takie jest wrażenie kiedy pije się go pierwszy, piąty i pięćdziesiąty piąty raz. A mimo wszystko wraca się do niego i to bardzo chętnie. Zanim jednak zostaną poruszone niuanse związane z samym parzeniem w domu tegoż napitku warto przytoczyć jego nazwę która z pewnością obiła się już wielu osobom o uszy, Yerba Mate, faktycznie jest to termin który jeszcze ładne kilka sezonów temu był zupełnie obcy aż nagle został zaimportowany przez jakiegoś miłośnika podróży. Kiedy ktoś się zastanowi zaraz też jest zdolny przytoczyć że jest to herbata z dodatkiem ziół parzona w bardzo charakterystyczny sposób. Faktycznie nie jest to typowa herbatka jaką pije się ze szklanki, to prawdziwy nie podrabiany napar o właściwiej konsystencji. Jak mówią ci którzy Yerba Mate się raczą jest to bardzo gęste błotko z którego sączy się esencję przez specjalną rurkę- słomkę oczywiście metalową. Małe tykwy w zestawach z metalowymi rurkami i mieszankami herbaty bardzo szybko pojawiły się w sklepach z gadżetami herbaciarskimi. Yerba Mate z tropików trafiła pod dachy domów w nieco złagodzonej skomercjalizowanej wersji. To co jest bardzo charakterystyczne to właśnie sam smak zupełnie nie pasujący do salonów, czy wygodnych foteli, jest ostry wręcz dziki, nawet jeżeli został złagodzony dodatkowymi ziołami. To co stanowi zaletę tego” paskudztwa „ którą wszyscy podkreślają to że działa zdecydowanie lepiej i szybciej niż jakakolwiek kawa. Wystarczy kilka razy pociągnąć przez rurkę i już po kilku łykach człowiek dostaje prawdziwego „kopa” w pozytywnym sensie. Ospałość ustępuje a krew zaczyna szybciej krążyć. Nie ma mowy o tym żeby zasnąć czy utracić koncentrację. Ta mieszanka to orzeźwienie zarówno ducha jak i ciała. A niepowtarzalny jak podkreślają miłośnicy „błotka „ smak dodaje jeszcze uroku. Także zamiast popijać klasycznej kawy, mocnej zwykłej herbaty czy sięgać po farmaceutyki coraz więcej osób chcąc odzyskać energię sięga po charakterystyczną tykwę i się zaciąga.